Kilka rad Eksperta dla miłośników „białego szaleństwa”

 

 

Sezon wystartował. Może jeszcze nie w Polsce, ale w Alpach, kilka godzin autem od Krakowa już można poszusować.

O czym należy pamiętać planując wyjazd na narty/snowboard samochodem?

Zielona karta raczej potrzebna nie będzie. Na pewno jeśli chodzi o Alpy bądź Dolomity.

Powinniśmy zdawać sobie jednak sprawę z odmiennych wymogów w poszczególnych krajach Unii dotyczących limitów prędkości, posiadania opon zimowych, winiet autostradowych lub innych form opłat za korzystanie z dróg czy też dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi.

Coraz więcej miejscowości, w szczególności uzdrowiskowych wprowadza ograniczenia w ruchu pojazdów w zależności od poziomu emisji spalin bądź w ogóle nie dopuszcza wjazdu pojazdów spalinowych.

Warto poświęcić chwilę przed wyjazdem sprawdzić powyższe kwestie na naszej planowanej trasie.

Radzę także sprawdzić czy nasza polisa OC bądź AC zawiera assistance w wersji Europa. Drobna awaria może przysporzyć nam sporo kłopotów. Koszty holowania, naprawy, nieprzewidzianego noclegu za granicą mogą być spore. Krótkoterminowa polisa assistance za ok. 100 zł pozwoli nam spać tzn. jechać spokojnie.

Następna rada to twz. kaelka (KL) czyli koszty leczenia za granicą. Zapewnia pomoc
w przypadku wszelkich wypadków, urazów czy zachorowań. Kilka złotych za dzień pobytu zapewni pokrycie kosztów konsultacji, leczenia, transportu i rehabilitacji. Ponadto zawarty
w pakiecie assistance (m.in. koszty poszukiwań i ratownictwa w górach), OC (gdybyśmy kogoś skrzywdzili) czy następstwa nieszczęśliwych wypadków.

Pomocna może być karta EKUZ wydawana bezpłatnie przez NFZ. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie gwarantuje bezpłatnej hospitalizacji w krajach Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). 

Twój Ekspert życzy wszystkim ubezpieczonym narciarzom i snowbordzistom by jednak nie było konieczności korzystania z polisy, dużo słońca i idealnych warunków śniegowych.

 

MM